W świecie pełnym pośpiechu i nadmiaru informacji, coraz częściej szukamy sposobów, by zatrzymać się na chwilę, odetchnąć i poczuć głębszy sens codzienności. Pocztówki duchowe powstały właśnie po to – byśmy mieli subtelne, a zarazem potężne narzędzie wzmacniania relacji i przypomnienia sobie i innym, co naprawdę się liczy
Pocztówki duchowe to estetyczne kartki z inspirującymi cytatami i przesłaniami duchowymi. Każda z nich łączy w sobie delikatną, pastelową grafikę z prostym, a zarazem głębokim przekazem. Można je wysłać bliskiej osobie, zostawić na biurku, włożyć do książki lub przykleić na lodówce – wszędzie tam, gdzie codziennie pada wzrok i gdzie mogą zadziałać swoją transformującą mocą.
Po co wysyłać duchowe pocztówki?
W dobie komunikatorów i szybkich wiadomości, pocztówka to wyjątkowy gest – intymny, namacalny i przemyślany. Wysłanie komuś pocztówki duchowej to jak wręczenie mu drobnego duchowego prezentu: przypomnienia o świetle, kosmicznej energii, codziennej radości.
Takie pocztówki są doskonałym sposobem na:
Wyrażenie wsparcia i troski
Motywację w trudnym momencie
Dzielenie się pozytywną energią
Wzmocnienie duchowej więzi
Marzyłam o tym, by wysyłać bliskim pocztówki z przesłaniem, więc je zaprojektowałam i zleciłam wydruk. Marzyłam również o tym, by inni mogli wysyłać bliskim duchowe pocztówki, i w ten magiczny sposób okazać im wsparcie, dodać otuchy lub po prostu podziękować i teraz już każdy może to zrobić.
Moje pocztówki
„Bądź światłem, które chcesz widzieć wokół siebie” przypomina o tym, że zmiana świata zaczyna się od nas samych
„To, na czym skupiasz uwagę, rośnie” przypomina o tym, że podobne przyciąga podobne i Twoje myśli przynoszą Ci więcej tego, co się w nich pojawia.
„Gdy zmieniasz sposób patrzenia na rzeczy, rzeczy, na które patrzysz się zmieniają” to najlepszy przekaz na trudniejsze momenty, który przypomina, by zmienić perspektywę i spojrzeć na sytuację z dystansu.
Dlaczego warto komuś wysłać duchową pocztówkę?
Pocztówki duchowe nie tylko zdobią przestrzeń – działają jak duchowy kompas, przypominając nam, dokąd zmierzamy, kim chcemy być i jakie wartości chcemy szerzyć wokół siebie. Wzmacniają intencje, pogłębiają relacje, dodają skrzydeł.
Jeśli szukasz oryginalnego, duchowego upominku – pocztówki duchowe to doskonały wybór. Małe formatem, wielkie treścią. Podaruj komuś światło w formie słów!
W ostatnim czasie coraz częściej słyszymy o duchowości, ale co to pojęcie tak w ogóle oznacza i jak wygląda duchowość w praktyce? Czy życie duchowe może nam pomóc i jeśli tak, to kiedy? Odpowiedzi na te pytania nie należą do łatwych. Ale spróbuję na nie odpowiedzieć, z mojej perspektywy 😉
Duchowość to pojęcie wieloznaczne, do którego możemy podejść od różnych stron – filozoficznej, teologicznej i psychologicznej. Filozoficzna skupia się na poszukiwaniu informacji na temat ducha/duszy i próbie zrozumienia czym on/ona jest, teologiczna skupia się na nadnaturalnej istocie, którą jest Bóg/Wszechświat i na połączeniu z tym nadnaturalnym bytem, a psychologiczna na subiektywnym doświadczeniu duchowym, na innym wymiarze psychiki. Niezależnie od której strony do duchowości podchodzimy odnosić się ona będzie do sfery nadnaturalnej, pozamaterialnej a jej doświadczanie będzie miało sporo wspólnego z mistycyzmem, który polega na rytuałach i obrzędach związanych z relacją człowieka z rzeczywistością pozamaterialną.
Poprzez doświadczenia duchowe i doświadczanie duchowości rozważamy różne kwestie pozamaterialne, co pomaga nam odkrywać sens naszego istnienia i wybrać dla siebie drogę eksploracji życia. Idąc swoją drogą stosujemy pewne rytuały, które pomagają nam żyć autentycznie, w zgodzie się ze sobą, w kontakcie z naszą duszą. Poprzez takie doświadczenia rozwijamy się wewnętrznie, osobiście. I właśnie z tym rozwojem związany jest wzrost zainteresowania duchowością, jaki zauważamy w ostatnich latach, ponieważ coraz więcej osób szuka odpowiedzi na nurtujące pytania właśnie w duchowym wymiarze życia.
Współczesne czasy, przepełnione technologią i bombardujące nas z każdej strony wszelkimi bodźcami, oddalają nas od duchowego (filozoficznego, teologicznego i psychologicznego) aspektu życia. Każdego dnia koncentrujemy się na świecie zewnętrznym i sprostaniu wszystkim jego wymaganiom, zapominając o życiu wewnętrznym – o naszych myślach i emocjach oraz o naszej duszy. Stajemy się robotami do wykonywania zadań i działamy na automacie, ignorując emocje, dając się opanować umysłowi i często postępując sprzecznie do celu naszej duszy, w efekcie przez z czasem czujemy się coraz gorzej i gorzej. Należy przerwać ten łańcuch automatycznych odruchów, zadbać o siebie nie tylko na poziomie kondycji fizycznej ale również umysłowej i (najczęściej zaniedbywanej) duchowej.
Jak to zrobić?
Przede wszystkim najpierw należy się zatrzymać. Wyznaczyć sobie czas na zastanawianie się nad swoim życiem, przeanalizowanie swoich myśli, emocji, w zasadzie wszystkiego – zarówno tego jak wygląda nasz styl życia, jak i to, jak się w życiu czujemy. Czyli zamiast gnać bez sensu zastanowić się nad sensem naszego gnania. Na początku warto zajmować się takim rozważaniem codziennie, bo pytań, na które musimy sobie odpowiedzieć jest bardzo dużo. Poniżej zostawię kilka z nich.
Co robisz w życiu i po co to robisz?
Jak wygląda Twoja codzienność? Czy jesteś zadowolona*y z tego, jak ona wygląda?
Jaki jest cel Twojego istnienia? Czy z każdym rokiem przybliżasz się do tego celu?
Czy według Ciebie istnieje coś więcej niż tylko ta rzeczywistość, w której na co dzień żyjesz?
Czy pracujesz nad swoimi emocjami? Potrafisz je wyrażać w zdrowy sposób?
Co dzisiaj czujesz? Jak się czujesz z tym, co czujesz?
Te pytania to tylko początek. Próbując sobie na nie odpowiedzieć staraj się wsłuchać w to, co podpowiada Ci intuicja, nie umysł, i daj się poprowadzić, a kolejne pytania pojawią się same. Odpowiadaj sobie na nie i próbuj ułożyć z tych puzzli całość. Odpowiedzi na te pytania znasz tylko Ty, każdy ma bowiem swoją własną drogę i sam najlepiej wie jak nią podążać.
Czym dla mnie jest duchowość?
Dla mnie, osobiście, duchowość to przede wszystkim podejście, że jesteśmy duszą, żyjącą w ciele, a nie ciałem posiadającym duszę. To uhonorowanie tego, że jesteśmy duszą, że mamy boską naturę, i pielęgnowanie tego. To też połączenie ze Wszechświatem i Wyższym Ja. Życie duchowe to takie życie, w którym szukamy siebie, znajdujemy siebie, a potem żyjemy świadomie i autentycznie. To życie, w którym wiemy po co żyjemy lub staramy się tego dowiedzieć, a jak się już dowiemy to żyjemy w duchu swoich wartości. Pracujemy nad sobą i się rozwijamy, bo dzięki temu stajemy się lepsi dla siebie i innych, a wtedy, dzięki naszej pracy, cały świat staje się lepszy. Życie z duchowością to też życie, w którym doceniamy to, co mamy – nie tylko to, co dobre, ale również to, co przykre i trudne, bo właśnie to przykre i trudne rozwija nas najbardziej i pomaga nam wzrastać.
Dla mnie życie w duchowości/z duchowością to również życie ze świadomością, że wszystko jest energią i my też jesteśmy energią. To życie w zgodzie z prawami Wszechświata i rozumienie, że choć jesteśmy jego małymi cząstkami to jednocześnie mamy cały Wszechświat w sobie. Życie duchowe to też życie, w którym wierzymy we własną moc, i choć czasem na chwilę w nią zwątpimy, to za każdym razem gdy się podniesiemy będziemy silniejsi.
Jak wygląda życie duchowe w praktyce?
W praktyce życie duchowe polega na pielęgnowaniu naszej duchowej natury, na zwracaniu się ku sobie i na podążaniu własną drogą. To też praca nad swoją energią, by kreować jak najwięcej dobra. To rytuały, które podnoszą nasze wibracje. Natomiast sposoby, by to wszystko robić mogą być baaardzo różne, zależą od nas samych i naszej własnej życiowej drogi. Każdy musi odpowiedzieć sobie sam jak chce żyć – i to jest chyba właśnie w duchowości kluczowe: by wiedzieć jak chcemy żyć, by doświadczać życia i cieszyć się samą drogą, nie tylko celem tej drogi. Spróbuj odkryć duchowość w swoim życiu, spróbuj żyć duchowo i doświadczać życia.
Gorąco Cię zachęcam do odkrywania duchowości w swoim życiu. A jeśli potrzebujesz w tym wsparcia polecam moje plakaty duchowe, z pewnością Ci w tym pomogą! I oczywiście zapraszam do zaglądania na mój blog, bo artykuły o tematyce duchowej będą się tutaj często pojawiać.
Wyższa Jaźń to Najwyższa Instancja duchowa w nas, Nawyższa Jedność, Najwyższa Obecność, Najgłębsza Intuicja, Pole Wszechwiedzy i Pole Światła. Ale co to tak naprawdę znaczy? Czy mamy do tego dostęp? Postaram się wyjaśnić jak ja to rozumiem.
Wyższa Jaźń, inaczej Wyższe Ja, to takie miejsce (a właściwie miejsca) w każdym z nas, i takie jakby pole delikatnie ponad nami. To takie nasze źródło dobra, czystości, wiedzy, uzdrawiania, jedności, miłości, zaufania, światła i obecności. Przede wszystkim, to miejsce dobra i czystości, to miejsce pełne dobrych wartości. Cała jakby zawartość (chociaż ta zawartość jest tak naprawdę nieskończona bo ma nieskończone możliwości, ale używam tego słowa, żeby móc to lepiej wytłumaczyć) Wyższej Jaźni jest dobra i czysta. Z tą dobrocią i czystością możemy się łączyć i komunikować, czerpać z jej bogactwa, ale żeby to zrobić musimy żyć świadomie, moralnie i w miłości zarówno do siebie, jak i innych istot.
Wyższa Jaźń to nasza wewnętrzna intuicja, źródło wszechwiedzy i prawdy. Jest to więc nasz wewnętrzny przewodnik. Znasz to uczucie kiedy masz dylemat, do wyboru drogę X lub Y i nie wiesz jaką podjąć decyzję, ale coś gdzieś wewnętrznie Ci podpowiada, że należy podjąć decyzję X, choć ona wydaje się najmniej logiczna i najbardziej absurdalna? To właśnie może być Twoja Wyższa Jaźń, bo odpowiedzi na wszystkie pytania, które sobie zadajesz masz tak naprawdę w sobie, w swoim źródle wiedzy. Wyższa Jaźń to taki szept, głos, który podpowiada jakiś kierunek.
Jako, że Wyższa Jaźń jest źródłem wiedzy to umożliwia nam pracę nad sobą, rozwój i poszerzanie naszej świadomości. Jest naszym wewnętrznym polym wiedzącym, zawierającym informacje na temat naszych nieświadomych programów, które mamy do przetransformowania, jak i traum, które mamy do uleczenia.
Wyższa Jaźń to też taka część w nas, która powoduje, że się w czymś zatracamy, że się czymś pasjonujemy i to nas całkowicie wciąga. To ten proces, w którym się spełniamy, czujemy wtedy, że żyjemy. Jesteśmy wtedy w takim stanie czystej obecności, skupiamy się na tym, co robimy, jesteśmy z tym jednością i działamy jak w transie.
Wyższa Jaźń to również ta Najwyższa Jedność, czyli takie poczucie, że jesteśmy jednością z Wszechświatem, z wszystkimi istotami żywymi na Ziemi. To jest to współodczuwanie i chęć uleczenia innych istot oraz Ziemi. To takie poczucie, że jesteśmy częścią Wszechświata, że jesteśmy ważni, że mamy tutaj jakąś misję do spełnienia.
Ponieważ Wyższa Jaźń toczyste dobro to jest to też nasza prawdziwa natura, nasze dobre wartości, nasza wielka wewnętrzna moc, którą możemy wykorzystywać by budować lepszy świat. To nasze źródło miłości, dobrej energii, którą chcemy rozprzestrzeniać na świecie.
Mówi się, że Wyższa Jaźń jest zlokalizowana nad głową, a w naszym ciele są trzy Jej fragmenty/ pierwiastki: w głowie, podbrzuszu i sercu (nie bez powodu o sercu i jelitach mówi się, że to również nasze mózgi). Wszystkie te trzy części powinny być oczyszczone i zadbane – tylko wtedy możemy się komunikować z naszą Wyższą Jaźnią i osiągać pełnię naszych możliwości.
Zatem powinniśmy dbać o nasz umysł, utrzymywać go w higienie, dbać o swoje podbrzusze i odżywiać swoje ciało zdrowym pokarmem, oraz dbać o swoje serce – tutaj mam na myśli zarówno kwestie cielesne czyli powinniśmy unikać stresu i dostarczać naszemu sercu dobrych emocji, aby funkcjonowało (jako organ) w zdrowy sposób, ale również kwestie duchowe czyli powinniśmy żyć zgodzie z tym, co „podpowiada” nam serce, w zgodzie ze swoimi wartościami, w swojej prawdzie i podążając swoją drogą.
Niestety nie da się połączyć z naszym źródłem dobra i wiedzy bez naszej pracy nad sobą na bardzo głębokim poziomie. Jako istoty ludzkie, świadome, powiniśmy żyć zdrowo, nie krzywdząc innych i siebie samych, posiadać życie duchowe i dbać o swoją duszę. Powinniśmy również żyć zgodnie z wartościami moralnymi, prowadzić zdrowy i prawy tryb życia. Wszelkie dewiacje i patologie uniemożliwiają nam kontakt z Wyższą Jaźnią.
Można powiedzieć, że jeśli mamy nieoczyszczony stan niższego Ja (ego, zwierzęca dusza) i średniego Ja (świadomości), to nie połączymy się z naszym Wyższym Ja. Dlatego większość ludzi w ogóle nie ma możliwości porozumienia się z Wyższą Jaźnią. Ona oczywiście próbuje się z każdym z nas kontaktować, ale jeśli nie dbamy o kondycję naszego ciała, umysłu i duszy, i jeśli nie żyjemy w zdrowy sposób, to Ona komunikuje się z nami coraz rzadziej i rzadziej, aż w końcu milknie.
Jeśli pracujesz nad sobą lub dopiero planujesz zacząć na pewno łączysz się lub połączysz się ze swoim Wyższym Ja. Być może nawet nie zdajesz sobie sprawy kiedy to się dzieje, może to się po prostu dzieje, ale nie przywiązujesz do tego wagi. Spróbuj zatem zwracać na to uwagę, przyglądaj się temu, pracuj nad tym. W miarę jak będziesz się rozwijać i wzrastać kontakt z Twoją Wyższą Jaźnią będzie coraz lepszy, będzie w nim coraz mniej zakłóceń, a Ty zobaczysz jak zwiększa się Twoje poczucie wewnętrznej mocy. Życzę Ci tego i trzymam kciuki za każdą osobę, która czyta te słowa.
Tobie też negatywne myśli czasem nie dają spokoju? Masz wrażliwą naturę, i jak wydarzy się (Tobie lub komuś innemu) coś przykrego, to mimo, że nie masz na to wpływu to i tak głęboko to przeżywasz? Za każdym razem gdy będziesz mieć takie odczucia zastosuj hawajską metodę oczyszczenia Ho’oponopono.
Ho’oponopono to metoda samouzdrawiania, która opiera się na dwóch założeniach:
– Każda myśl jest energią, którą wysyłamy w świat, i na którą dostajemy odpowiedź. Skoro i tak myślimy to myślmy pozytywnie, przekazujmy myślami miłość – dzięki temu wyślemy do Wszechświata dobry sygnał.
– Wszystko jest ze sobą połączone. Za pomocą Ho’oponopono nawiązujemy łączność z tym co niefajne, przykre, złe lub wymagające uleczenia, i bierzemy za to odpowiedzialność, dzięki czemu przywołujemy we Wszechświecie boski porządek i harmonię, a sami się wewnętrznie oczyszczamy.
Jak zastosować tę metodę? Dokładnie tak jak mantrę czy medytację, powtarzając z miłością te oto słowa:
– Przepraszam (Przepraszam za ten ból, wiem, że jestem z tym powiązana energetycznie); – Wybacz mi, proszę (Wybacz mi, że jestem częścią tego bólu); – Dziękuję (Dziękuję Ci za Twoje wybaczenie); – Kocham Cię (Kocham Cię, przesyłam Ci moją miłość).
Czy to działa? Na mnie tak. Spróbuj koniecznie! A jeśli chcesz dowiedzieć się o tej metodzie więcej to zapraszam Cię na youtube wspaniałej osoby Evy Ariah, która pewnego dnia opowiedziała o Ho’oponopono w jednym ze swoich porannych MISIÓW, link do filmiku o tutaj.
Każdy z nas jest boskim stworzeniem, istotą – cudem. Każdy z nas ma w sobie ogromny potencjał wpływania swoją energią na siebie i innych.
Każdy z nas współtworzy rzeczywistość, i to od nas zależy w jaki sposób będziemy to robić – czy z pretensją, gniewem i żalem, czy z miłością, radością i wdzięcznością. Codziennie wybierajmy więc świadome działanie z poziomu miłości, traktujmy z miłością zarówno samych siebie jak i inne istoty. Gdy nasze słowa, czyny i myśli są pełne miłości kreujemy dla siebie i innych dobry świat, w którym wszystkim nam żyje się lepiej. Wykreowana przez nas dobra energia zawsze do nas wróci, często nawet ze zdwojona siłą. Dlatego róbmy dobro, róbmy dobrze.
„Jestem miłością” to krótki, prosty, niby banalny przekaz, ale mówi bardzo dużo o nas, o naszym nastawieniu do życia, o naszej świadomości indywidualnej, o naszej świadomości zbiorowej i o naszym połączeniu ze Wszechświatem. W tych dwóch słowach kryje się wszystko o nas, bo gdy naprawdę działamy, czujemy i myślimy z poziomu miłości to sami jesteśmy tą miłością, przejawiamy ją w naszych działaniach i przejawia się ona w naszych doświadczeniach.
Każdego dnia staraj się emanować taką energią, z jaką sama chcesz mieć styczność. Noś w sobie miłość, działaj z poziomu dobrych intencji. Zadbaj o swój wewnętrzny świat, a Twój świat na zewnątrz się zmieni. Jeśli potrzebujesz w tym procesie wsparcia polecam mój plakat „Jestem miłością”, który codziennie będzie Ci przypominał o tym, byś dbała o swoje nastawienie.