Obecny świat potrzebuje więcej energii żeńskiej – odnowienia jej mocy, docenienia jej i wykorzystania jej jakości. Potrzebujemy więcej patrzenia do wewnątrz, lepszego kontaktu ze swoim ciałem i umiejętności odpoczywania.
Ale patriarchalnego świata nie zmienimy używając jego narzędzi. Bo my nie potrzebujemy walki o to, co jest lepsze – żeńskie czy męskie. Nie trzeba nam dominacji jednej energii i spychania drugiej na boczny tor. Potrzebujemy równowagi pomiędzy męskim i żeńskim, wzajemnego uzupełniania się i współpracy.
Do tego potrzebujemy zarówno więcej kobiet w żeńskiej energii, jak i więcej mężczyzn w swojej męskiej energii, ale świadomych, traktujących energię żeńską jak wartość, a nie jak zagrożenie.
Żeby osiągnąć równowagę i współpracę nie możemy używać narzędzi walki, dominacji i kontroli. Musimy zrobić coś zupełnie innego – ukazywać wartości żeńskie, używając naszych, żeńskich narzędzi.
Jak to zrobić? Po prostu zamiast brać udział w walce odmówić wchodzenia na ring i wybierać zupełnie inną jakość obecności. Trochę tak na przekór 🙂
Zaproponuję Ci 7 konkretnych rozwiązań, które możesz wprowadzić już dzisiaj.
Ponieważ patriarchalny świat prowokuje Cię do tłumaczenia się, uzasadniania każdej decyzji, udowadniania kompetencji, bycia „wystarczająco dobrą”, więc…
1. Przestań udowadniać – zacznij ucieleśniać. Mów mniej, ale z miejsca prawdy. Pozwól, żeby spokój był Twoim autorytetem. Nie reaguj na prowokacje, bo system żyje z reakcji. Energia żeńska nie udowadnia. Ona JEST.
System chce walczyć (bo to zna i umie to obsłużyć) więc…
2. Reguluj się zamiast walczyć. Zanim zareagujesz: sprawdź oddech, sprawdź napięcie w ciele, sprawdź czy reakcja wypływa z lęku czy z mocy. Taka regulacja zmienia pole energetyczne sytuacji.
Język systemu to agresja, presja i kontrola, a język żeńskiej mocy to znajomość siebie i granice, więc…
3. Używaj granic, nie agresji. Zamiast tłumaczyć się, przekonywać, bronić się, mów: „Nie”, „To mi nie służy”, „Wybieram inaczej”. Mów bez walki. To rozbraja bardziej niż konfrontacja.
Ponieważ patriarchalny świat ciągle Ci mówi: „Działaj równo”, „Bądź zawsze dostępna”, „Nie zwalniaj”, więc…
4. Ufaj swojej cykliczności. Zmieniaj tempo, szanuj swoje fazy, odpoczynek traktuj jak strategię, planuj życie i pracę pod swoje rytmy, nie przepraszaj za pauzy, nie próbuj być „taka sama” codziennie. Kobieta, która żyje w swoim rytmie, przestaje być trybikiem.
Patriarchalny świat przekonuje i wymaga podporządkowania, a energia żeńska przyciąga, więc…
5. Nie trać energii na nawracanie. Nie Twoją rolą jest edukować każdego, przekonywać system, udowadniać, że masz rację. Stosuj ciche przywództwo, czyli żyj swoim przykładem, pozwól, by Twoja obecność była odpowiedzią i nie ciągnij za sobą tych, którzy nie chcą iść.
Patriarchalny świat buduje struktury, a energia żeńska tworzy pola bezpieczeństwa, prawdy i obecności, więc…
6. Twórz pola, nie struktury. W relacjach bądź miejscem, przy którym inni się regulują, w pracy: wnoś jakość, nie tylko wynik, w rozmowach: słuchaj głębiej. To zmienia ludzi od środka. A ludzie zmieniają system.
Patriarchalny świat prowokuje, byśmy walczyły. Ale my wiemy, że walka wzmacnia to, z czym walczymy, więc…
7. Pamiętaj o tym, że podobne przyciąga podobne. Każda walka dokłada energii staremu paradygmatowi, ustawia Cię w polu systemu, zmusza Cię do używania narzędzi systemu. Energia żeńska wychodzi z gry i tworzy nową.
Nie walcz ze światem, który zapomniał, jak czuć. Żyj tak, by przypominać, że istnieje inny sposób.
Energia żeńska nie niszczy systemów. Ona przywraca ludziom połączenie ze sobą. A gdy człowiek jest połączony z ciałem, intuicją i rytmem, to nie potrzebuje już kontroli z zewnątrz.
Energia żeńska zatem nie obala systemów, tylko sprawia, że przestają być potrzebne.
Walcząc z czymś utrzymujesz uwagę na starym porządku i tak naprawdę zasilasz to, z czym walczysz. A przecież energia żeńska nie chce wygrać gry, ona chce przestać w nią grać.
Nie daj się już wciągać w tę wojnę! Twórz nowy świat żeńskimi jakościami. W moim sklepie znajdziesz narzędzia rozwojowe, które Ci w tym pomogą.
