Dlaczego nie czujeszswojej mocy? Może za długo żyłaś według patriarchalnej matrycy.

„Patriarchalny świat” to coś więcej niż tajemnicza grupa złoczyńców. To konkretny sposób organizowania rzeczywistości, który wciąż w nas działa (często nieświadomie). To system wartości, norm i struktur, który przez wieki był budowany głównie przez:

  • męskie doświadczenie;
  • logikę dominacji i kontroli;
  • oderwanie od ciała i natury;
  • liniowe myślenie o czasie, pracy i rozwoju.

Patriarchat to taka matryca, na której oparty jest świat.

W patriarchalnym świecie promuje się i nagradza:

  • stały wzrost (zawsze więcej, szybciej, dalej);
  • liniowy czas (każdy dzień taki sam, bez rytmu);
  • rozum ponad ciało;
  • wynik ponad proces;
  • kontrolę ponad relację;
  • produktywność ponad regenerację.

To świat, który mówi nam, żebyśmy działały zawsze tak samo (tak samo dobrze, tak samo skutecznie), niezależnie od tego, co dzieje się w naszym ciele.

Patriarchalny system tworzą rządy i korporacje. I organizują nam różne dziedziny życia według opracowanej przez siebie matrycy.

I w ten sposób mamy system edukacji, który polega na siedzeniu kilka godzin w miejscu, wykonywaniu poleceń i wbijaniu do głowy formułek. System, który nie wspiera indywidualności, tylko kształtuje ludzi podobnych do siebie.

I tak mamy kulturę pracy, która polega na pracy codziennie, po 8 godzin, 5 dni w tygodniu, cały rok. Kulturę pracy, która robi z nas niewolników, odłączonych od siebie, zmęczonych i wypalonych.

I tak mamy jeszcze tę narrację sukcesu, która narzuca nam presję ogarniania wszystkiego i bycia silną – codziennie, w takim samym stopniu.

A do tego jeszcze te religijne normy kontroli ciała.

I jeszcze medycyna, oparta na odłączeniu od ciała, traktująca choroby jako przypadkowy traf lub winę genów i polegająca na przepisywaniu leków na objawy, zamiast leczyć przyczyny chorób.

Nie masz czasu dla siebie? No jak to, przecież to jest tylko kwestia dobrej organizacji?! Coś Cię boli? Weź lek przeciwbólowy i pracuj dalej, bo to się wszystko samo nie zrobi. Jesteś zmęczona? No nie, moja droga, odpoczynek to na końcu, jak już wszystko odhaczysz z listy.

Takie życie bardzo źle wpływa na naszą psychikę. Często objawia się to np. jako wewnętrzny krytyk, poczucie winy, gdy odpoczywamy, lęk przed byciem „za bardzo” lub „za mało” i wewnętrzna presja bycia ciągle spójną, przewidywalną, żeby nikogo „nie zawieść”.

A kobieca moc jest kompletnie gdzie indziej… Ona jest cykliczna, a nie przewidywalna. Zmienia tempo. Wypływa z ciała i emocji. Opiera się na relacji, nie hierarchii. Kwestionuje „zawsze tak samo”. Ta kobieca moc zagraża systemowi, który potrzebuje stałej wydajności, nie toleruje pauzy i boi się tego, czego nie da się zmierzyć.

Tylko, że cyklicznej istoty nie da się wcisnąć w excel.

To co z nami zrobić? Skoro jesteśmy nieprzewidywalne to lepiej osłabić naszą moc. Systemowo, konsekwentnie, długofalowo.

Najpierw wmówiono nam, że musimy być atrakcyjne, żeby mieć dobre życie. Oparto naszą wartość na wieku i wyglądzie – bo ładna znajdzie sobie mężczyznę, a stara już nie jest potrzebna.

Potem „udomowiono” nas, trzymano w domu, nauczono nosić gorsety i kazano rodzić dzieci w pozycji leżącej.

Nagradzano poświęcenie, zamiast suwerenności. Odłączono nas od ciała, wmawiając nam, że szaleją w nas hormony, jesteśmy zbyt emocjonalne i trzeba ten chaos opanować. Wyśmiewano intuicję i nauczono nas wstydzić się żeńskich zdolności.

Kobieta, która nie zna swojej mocy, jest łatwiejsza do przeciążenia, wykorzystania, podporządkowania i manipulacji. Wieki osłabiania naszej kobiecej mocy i żeńskiej energii zrobiły sporo złego.

I co ważne: już nie tylko kobiety cierpią w tym patriarchalnym systemie. To poszło za daleko i cierpią również mężczyźni, bo nie mogą czuć, nie mogą zwalniać i muszą być silni kosztem siebie.

Także to nie jest walka kobiety vs mężczyźni. Obecnie stoimy przed wyzwaniem wypracowania równowagi pomiędzy oderwaniem a połączeniem, pomiędzy energią męską a żeńską.

I dlatego teraz tym bardziej jest ważne, żebyś Ty na nowo uwierzyła w swoją moc, na nowo ją w sobie odkryła i dawała światu żeńskie jakości.

Wyjdź z patriarchalnej matrycy. Odkryj na nowo swoją moc. I zaoferuj ją światu.

Miłego i lekkiego odkrywania siebie! W moim sklepie znajdziesz narzędzia rozwojowe, które pomogą Ci odbudować swoje żeńskie jakości.