Odpoczynek to zatrzymanie (się). Kiedy zwalniasz – zaczynasz słyszeć własne myśli. Kiedy oddychasz głębiej – wracasz do swojego wnętrza. Kiedy odpuszczasz kontrolę – robisz przestrzeń dla łagodności i zaufania.
I choć coś się zatrzymuje to nie jest to przerwa od życia, tylko zmiana jakości Twojej obecności.
Opoczynek nie musi być ciszą i bezruchem. Może też być:
- spacerem bez celu;
- powiedzeniem „nie” bez poczucia winy;
- modlitwą lub medytacją serca;
- byciem niedoskonałą bez samokrytyki;
- pozwoleniem sobie na radość bez uzasadnienia.
I choć pozornie to nie jest zatrzymanie (się) to wtedy też robimy od czegoś przerwę i zmieniamy jakość naszej obecności.
Gdy odpoczywamy, nie robimy przerwy od życia, tylko wracamy do swojego źródła. A potem żyjemy pełniej, spokojniej i bardziej prawdziwie.
Ale… zatrzymać się trzeba umieć. Najtrudniejszy jest pierwszy krok czyli nasza wewnętrzna zgoda na odpoczynek, oparta na głębokim zrozumieniu, że jesteśmy wartościowe nawet wtedy, gdy odpoczywamy. Później jest już nieco łatwiej, bo zauważamy, że dzięki odpoczywaniu funkcjonujemy w lepszej jakości i dajemu światu lepszą jakość nas.
Nie jest nam łatwo taką zgodę sobie dać, bo jesteśmy nauczone, że:
- odpoczynek to nagroda za trud;
- na odpoczynek trzeba sobie zasłużyć;
- najpierw obowiązki, potem odpoczynek;
- odpoczywając nie jesteśmy wystarczająco produktywne;
- odpoczynek to marnowanie czasu;
- skoro potrzebujemy odpoczynku to znaczy, że nie dajemy sobie rady i nie jesteśmy wystarczająco silne.
A to wszystko kłamstwa.
Często żyjemy w trybie dawania: uwagi, troski, energii czy obecności. Nasze dni bywają pełne ról, oczekiwań i zadań. Dlatego zaczęłyśmy traktować odpoczynek jak luksus, na który możemy sobie pozwolić „dopiero, gdy…”.
Zmieńmy myślenie o odpoczynku. Żyjmy tak, jakby odpoczynek nie był luksusem tylko higieną dla cielesnej, umysłowej i duchowej równowagi.
Kiedy jesteśmy zmęczone, działamy z poziomu napięcia – reagujemy szybciej, płycej, bardziej automatycznie. Nasza uwaga się kurczy i skupia się na zadaniach, problemach, presji. Jesteśmy wtedy fizycznie obecne, ale wewnętrznie rozproszone.
Odpoczynek to regeneracja sił. Gdy odpoczywamy zmieniamy sposób, w jaki jesteśmy – ze sobą, z innymi i z tym, co przeżywamy. Wtedy nasza wewnętrzna przestrzeń ze sobą jest obecna.
Odpoczynek przesuwa nas z trybu „przetrwania” do trybu „uczestnictwa”. Gdy odpoczywamy nie walczymy z dniem, tylko w nim jesteśmy.
Odpoczynek przywraca nam kontakt z naszym wnętrzem, a gdy mamy takie połączenie to życie zamiast być ciężarem, jest doświadczeniem.
Odpoczywaj i doświadczaj!








